Login/Nick: Hasło:
Wpisy może dodawać tylko zalogowana osoba, więc skorzystaj z powyższego formularza lub  Załóż konto
Księga gości

Wpisy na Księdze Gości będa ukazywały sie z pewnym opóźnieniem czyli po zatwierdzeniu przez Admina aby uniknąć rekam o ćpaniu, głupich i wulgarnych wpisów oraz ubliżających godność innych osób.

Za utrudnienia Przepraszamy

GMO
Zbuntowany
(07.07.2011)

5 Lipiec 2011W pierwszym dniu polskiej prezydencji w Unii

Europejskiej rządząca koalicja PO-PSL uchwaliła usunięcie z prawa polskiego zakazu przywozu z zagranicy zmodyfikowanego genetycznie ziarna przeznaczonego do siewu. Stało się tak pomimo protestów licznych organizacji społecznych i ekologicznych.

O tym, że ustawa nasienna to legislacyjny bubel, sygnalizowaliśmy już wcześniej w artykule z 11 czerwca [1]. Wtedy jednak była jeszcze nadzieja, że dalsze prace komisji sejmowej, do której posłowie odesłali projekt po pierwszym czytaniu - pozwolą nadać ustawie kształt korzystny dla polskiej gospodarki i polskich rolników. Tak się niestety nie stało.

Ustawa jest zła z dwóch powodów: po pierwsze

- spowoduje ograniczenie dostępności

ziarna siewnego naszych rodzimych odmian uprawnych, po drugie - spowoduje zanieczyszczenie wszystkich odmian upraw rolniczych w Polsce przez GMO, co do bezpieczeństwa których jest coraz więcej wątpliwości [2].

KAGANIEC DLA PRODUCENTÓW RODZIMYCH NASION

Organizacje społeczne i ekologiczne apelowały, aby zapisami ustawy nie ograniczać dostępu rolników do tradycyjnych nasion. To te odmiany stanowią nasze najcenniejsze dziedzictwo - naszą własną, różnorodną, przystosowaną do lokalnych gleb i warunków klimatycznych bazę nasion. Nie zastąpi ich produkcja nasienna amerykańskich koncernów!

Tymczasem projekt ustawy zawiera m.in. takie zapisy jak: „[...] Łączna ilość wprowadzonego do obrotu materiału siewnego odmian regionalnych roślin rolniczych nie może przekroczyć 10 proc [...]" i... komisja sejmowa nie uznała za stosowne, by to zmienić. To oznacza forowanie obcych producentów, kosztem polskich rolników i dławienie własnej produkcji. Trudno nie zadać pytania, w czyim interesie działają wybierani przez nas posłowie?

DLACZEGO NOWE UREGULOWANIA KWESTII GMO SĄ GORSZE NIŻ POPRZEDNIE?

Prace komisji, która miała się ponownie zająć projektem, ograniczyły się jedynie do całkowitego wykreślenia zapisów dotyczących odmian GMO. Niektórzy ogłosili, że to sukces, co oznacza, że nie rozumieją powagi sytuacji albo cieszą się na zasadzie „zamiecenia sprawy pod dywan".

W rzeczywistości, sytuacja w zakresie upraw GMO jest teraz jeszcze gorsza niż była! W ustawie nasiennej z 2003 roku był zapis „Odmian genetycznie zmodyfikowanych nie wpisuje się do krajowego rejestru." W nowej ustawie tego zapisu już nie ma. Biorąc pod uwagę, że także obowiązująca dzisiaj ustawa o GMO nie reguluje w żaden sposób kwestii komercyjnych upraw odmian modyfikowanych - będziemy dalej mieć w Polsce wolną amerykankę - czyli półlegalne uprawy, o których nikt nie wie i których nikt nie kontroluje.

Trudno uznać tę decyzję Sejmu za coś innego niż bubel prawny, skoro tak jak dotychczas nie będzie można wpisywać odmian GMO do rejestru dopuszczonych roślin uprawnych w Polsce, ale jednocześnie otwarła się furtka ominięcia prawa - można będzie sprzedawać i kupować ziarno siewne GMO.

CO NA TO POWIE KOMISJA EUROPEJSKA?

Posłowie odrzucili poprawkę, która miała zakazać obrotu materiałem siewnym GMO, ponieważ bali się sprzeczności z prawem wspólnotowym. Najwyraźniej przeoczyli jednak, że ustawa nasienna w przyjętym ostatecznie brzmieniu, de facto legalizuje niekontrolowany przywóz z zagranicy ziarna siewnego odmian GMO. A zatem, niechcący zalegalizowaliśmy wszystkie odmiany GMO - nawet te, których uprawa jest zakazana przez prawo unijne. I to również oznacza wojnę prawną z Komisją Europejską. Są też dodatkowe powody do niezadowolenia KE: już w grudniu 2008 roku Najwyższa Izba Kontroli wytknęła polskiemu rządowi brak implementacji prawa unijnego w zakresie przestrzegania zasady ostrożności w uprawach GMO. Chodzi tu o art. 4 dyrektywy 2001/18/WE który mówi: Państwa Członkowskie, zgodnie z zasadą ostrożności, zapewniają podjęcie wszelkich właściwych działań w celu uniknięcia niekorzystnego wpływu na zdrowie ludzkie i środowisko naturalne, które mogłyby być wynikiem zamierzonego uwolnienia lub wprowadzenia do obrotu GMO.

Wbrew prawu unijnemu polski rząd nie wymaga od komercyjnych producentów GMO:

- rejestracji upraw,

- zawiadomienia właściciela gruntu o uprawie GMO (w przypadku dzierżawy),

- utworzenia stref buforowych (chroniących sąsiednie tradycyjne uprawy przed zanieczyszczeniem),

- zawiadomienia sąsiadów upraw GMO o ich prowadzeniu,

- zachowania środków ostrożności w postaci oddzielenia ziarna GMO od konwencjonalnego.

Nieuczciwi producenci rolni, którzy korzystając z furtki prawnej zostawionej im przez posłów PO i PSL zasieją GMO, nie będą się do tych zaleceń musieli dostosować, ponieważ polskie prawo dotąd nie implementowało przepisów w tym zakresie. Jeśli później oddadzą do skupu to, co wyprodukowali, mieszając GMO ze zwykłą produkcją rolną, to zagraniczni importerzy polskiej żywności odeślą nam z powrotem - te nielegalne w Unii Europejskiej, nieoznakowane produkty GMO.

CZYJ INTERES REPREZENTUJĄ POLSCY PARLAMENTARZYŚCI?

Przyjmując ustawę nasienną w obecnym kształcie, posłowie koalicji rządowej weszli na drogę podważenia wiarygodności polskich producentów żywności, którzy do tej pory mogli gwarantować, że jest ona nieskażona nielegalnym GMO. Nowa ustawa tworzy również precedens prawny, który zagraża istnieniu rodzimego nasiennictwa - skażenie przez uprawy GMO oznacza niemożność sprzedaży nasion czystych polskich tradycyjnych odmian roślin uprawnych. To wszystko narazi nas nie tylko na utratę zagranicznych rynków zbytu, na których mieliśmy dotąd pozycję lidera w produkcji wysokiej jakości, tradycyjnej żywności, ale może pozbawić kontroli polskich władz nad tym, co się w Polsce uprawia. Trudno nie zauważyć, że dopuszczenie upraw GMO w Polsce jest bezpośrednim podważeniem naszej suwerenności żywnościowej.

ŻYWNOŚĆ NIE RODZI SIĘ NA SKLEPOWEJ PÓŁCE

Opisana sytuacja jest kolejną odsłoną procesu przejmowania kontroli nad materiałem siewnym na świecie przez koncerny biotechnologiczne. Już dziś kilka wielkich koncernów skupia w swoich rękach dużą część światowej produkcji ziarna siewnego i pasz dla zwierząt [3].

Dlatego trudno zrozumieć działania polskich decydentów, którzy uchwalają ustawę nie tylko niezwykle groźną dla polskich gospodarstw rodzinnych, ale też podważającą dalsze istnienie nieskażonych przez GMO polskich odmian roślin uprawnych, odmian będących chlubą polskiego nasiennictwa.

W erze dobrobytu i konsumpcjonizmu łatwo uwierzyć, że żywność bierze się z hipermarketu i że nigdy jej tam nie zabraknie. Jednak rzeczywistość wygląda inaczej - bezpieczeństwo żywnościowe może zagwarantować tylko mądra i odpowiedzialna polityka w odniesieniu do rolnictwa. Nadchodzące wybory parlamentarne będą okazją, aby pokazać, iż społeczeństwu niepotrzebni są politycy naiwni czy niekompetentni. Tacy politycy otrzymają bolesną lekcję, która im przypomni, że ich zadaniem jest tworzenie prawa, które będzie wspierać rodzime nasiennictwo, polskich rolników i naszą zdolność produkcji żywności, a nie ją podważać.

APEL

Apelujemy do rządu i polityków w sprawie odrzucenia projektu nowej ustawy o nasiennictwie. Ta ustawa powinna być napisana na nowo i powinna chronić żywotne interesy ekonomiczne naszego kraju, a nie wspierać zagraniczne monopole dla których liczy się wyłącznie zysk. Petycję można podpisać TUTAJ.

Autorzy: Dr hab. Katarzyna Lisowska i Marek Kryda
Artykuł ukazał się również na stronie Wiadomości24.pl
Nadesłano do „Wolnych Mediów"

PRZYPIS

[1] http://wolnemedia.net/prawo/ustawa-o-nasiennictwie-legislacyjnym-bublem/

[2] http://www.doorg.info/2011/05/28/zywnosc-gmo-pestycydy-we-krwi-ciezarnych-i-noworodkow/

http://www.doorg.info/2011/03/06/nowy-niebezpieczny-patogen-w-uprawach-gmo/

[3] Philip H. Howard, Visualizing Consolidation in the Global Seed Industry: 1996-2008, Department of Community, Agriculture, Recreation and Resource Studies, Michigan State University. Sustainability 2009, 1, 1266-1287; doi:10.3390/su1041266

http://www.gentechnologie.ch/cms/images/stories/pdfs/moratorium/Global_seed_industry.pdf

O AUTORCE

Dr hab. Katarzyna Lisowska jest członkiem Komisji ds. GMO przy Ministerstwie Środowiska.

Za: http://wolnemedia.net/
Toksyczna żywność spowoduje w Polsce masowe zgony?
Zbuntowany
(07.07.2011)

Toksyczna żywność spowoduje w Polsce masowe zgony?

Aktualizacja: 2011-04-9 6:45 pm

Stan zdrowia mieszkańców Polski jest fatalny. Konsumpcja toksycznej żywności to znacznie pogorszy - mówi prof. Stanisław Wiąckowski z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach, były Przewodniczący Sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa.

Wiosenna trawa jest szczególnie bogata w kwasy tłuszczowe omega 3. - Były one zatem obecne w mleku krów wychowywanych na pastwiskach oraz w pochodnych od mleka: maśle, śmietanie, serze i jogurcie. Występowały również obficie w wołowinie z bydła karmionego trawą i w jajkach kur swobodnie żerujących, a nie karmionych ziarnem. Od lat 50 tych popyt na mleko, produkty mleczne i na wołowinę wzrósł tak bardzo, że producenci ograniczyli pastwiska, a przeszli na hodowlę masową - przypomina prof. Wiąckowski. - Kukurydza, soja i bawełna GM obfitują wyłącznie w kwasy omega 6. Stały się one głównymi składnikami pasz, a także diety dla wielu ludzi. To powoduje, że proporcje między spożywanymi przez nas kwasami omega 3 i 6 zmieniły się z 1:1 dawniej, do 1:15. Jeśli chodzi o poszczególne produkty: w wołowinie stosunek ten wynosi 1:40, a w kurczakach 1:20 - ostrzega.

Podkreśla, że dodatek toksyn w roślinach GM poważnie pogarsza stan zdrowia i sztucznie wymusza popyt na genetycznie modyfikowaną paszę.

- Tłumaczy to niezrozumiałą dla lekarzy epidemię otyłości, częste stany zapalne wywołane kwasami tłuszczowymi omega 6, prowokującymi zarówno choroby nowotworowe, jak i choroby serca - alarmuje Stanisław Wiąckowski. - Następstwem takiego stanu rzeczy mogą być masowe zgony - prognozuje.

portalspozywczy.pl Za: wnp (" Toksyczna żywność spowoduje masowe zgony?")
Przygotowania do tłumienia zamieszek
Zbuntowany
(07.07.2011)

W listopadzie 2010 roku bloger PLK zwrócił uwagę na dziwną modernizację syren alarmowych w calej Polsce - nie wiadomo dlaczego miałby to być w obecnych warunkach finansowych polskiego budżetu najpilniejszy wydatek.
http://www.bibula.com/?p=28854/

Dzisiaj, bloger 2-AM zwrócił uwagę na montowanie w centrum Warszawy na słupach oświetleniowych głośników o ciekawej i nowoczesnej sylwetce:
niepoprawni.pl/blog/2456/totalna-inwigilacja-przygotowania-do-tlumienia-zamieszek
do którego załączył zdjęcia.

Wysmukły kształt i kierunkowy charakter rezonatora napełniły mnie zadumą, więc zagłębiłem się w odpowiednią literaturę fachową. Owocnie.

Otóż to nie są głośniki, a w każdym razie nie tylko.

To są 150-watowe moduły elektronicznych syren, wyglądające na światowej klasy syreny ECN niemieckiej marki Hörmann. By się długo nie rozwodzić, Hörmann jest w syrenach tym, czym Mercedes w samochodach. Owszem, takie syreny mogą służyć również jako głośniki, ale nie takie jest ich zasadnicze przeznaczenie.

Ich zasadnicze przeznaczenie to generacja tonów alarmowych (częstotliwość według życzenia klienta) o natężeniu dźwięku wynoszącym SPL = 109 dB(A) w odleglości 30 metrów. Jak wskazuje wykres w linkowanym poniżej prospekcie producenta, natężenie dźwięku w bezpośrednim sąsiedztwie syreny przekracza 130 decybeli. Przypomnijmy że te syreny są zamontowane około 7 metrów nad ziemią. Razem z nimi wisi awaryjne zasilanie z akumulatorów, na wypadek odcięcia zasilania z sieci, oraz anteny do przekazywania modułom, że się tak wyrażę treści przekazu społecznego do podania społeczenstwu z grubej rury, oraz do bezprzewodowego sterowania całym ustrojstwem.

Krótkie przeliczenie pozwala ustalić względnie łatwo, ile modułów ECN potrzeba, by wzdłuż całej ulicy tak wyposażonej lub na placu otoczonym takimi syrenami przekroczyć próg bólu u wszystkich obecnych, i bez jednego wystrzału rozproszyć dowolnej wielkości tłum, choć kosztem trwałych uszkodzeń słuchu u znacznej części zgromadzonych. Nawet bez potrzeby ezoterycznych metod akustycznych, takich jak transmisja infradźwięków.
www.hoermann-gmbh.de/pdf/Downloads/01-Sirenendatenblaetter/ECN0600-en.pdf

Firma poleca syreny dowolnej w zasadzie mocy i wielkości przez kombinację odpowiedniej ilości modułów. Jak ktoś ciekawy, niech wpisze w YouTube „Sirene ECN" a pokaże się skolko ugodno demonstracji, co potrafią zestawy od 4 do 20 takich modułów.

Przy SPL = 109dB(A), trwale uszkodzenie słuchu następuje w czasie około 2 minut, 112 decybeli około minuty, 115 decybeli około 30 sekund, 118 decybeli 15 sekund, 118 decybeli 7,5 sekundy, 121 decybeli 3,25 sekundy, i tak dalej. Przy 130 decybelach - w zasadzie natychmiast.

A zatem, co robią te nowoczesne syreny tuż nad głowami przechodniów w centrum Warszawy i dlaczego to jest dziś najpilniejszy wydatek z budżetu? Czy policji i straży miejskiej wydano już koreczki douszne, czy leżą w sejfach w zapieczętowanych paczkach z napisem „Operacja Jerycho"?

Coś nadchodzi.

 

 

 

 

 

Policja będzie mogła używać LRAD-ów? Nowa kategoria ''środków ogłuszających'' w ustawie

W przygotowywanej właśnie ustawie o środkach przymusu bezpośredniego mają znaleźć się zapisy, które prawdopodobnie pozwolą mundurowym wykorzystywać zakupione niedawno kontrowersyjne urządzenia LRAD - informuje TOK FM. Mogą one emitować w określonym kierunku głośny pisk, który ogłusza ludzi, a tym samym może być wykorzystywany np. do rozganiania nielegalnych demonstracji.

Za zakup urządzeń na policję posypały się gromy, bo - jak pisała Gazeta Wyborcza - na razie przepisy nie pozwalają na wykorzystywani ich do ogłuszania. Rzecznik Prasowy Komendanta Głównego Policji Mariusz Sokołowski cały czas usprawiedliwia decyzję i przekonuje, że mundurowi kupili LRAD-y (Long Range Acoustic Device) w innym celu. - My chcieliśmy kupić i kupiliśmy je tylko i wyłącznie jako urządzenie nagłaśniające, a nie środek przymusu bezpośredniego. - tłumaczy Sokołowski. Obecnie więc policja za 780 tys. zł policja ma 6 bardzo drogich głośników.

Jeżeli jednak nowa ustawa o środkach przymusu weszłaby w takim kształcie, jak jest zapowiadana podobne tłumaczenia nie będą już potrzebne, bo mundurowi prawdopodobnie będą mogli korzystać z urządzeń w pełnym zakresie. Pojawia się w niej bowiem nowa kategoria środków "ogłuszających", które mogą powodować "dysfunkcję niektórych zmysłów".

Przekracza prób bólu, przebija bębenki

Problem jednak w tym, że LRAD- y budzą sporo kontrowersji - Z naszych informacji wynika, że tego typu urządzenia mogą bardzo negatywnie oddziaływać na słuch. W wyniku ich użycia może nawet dojść do pęknięcia bębenków - mówi Artur Pietryka z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Jak pisała Gazeta Wyborcza, o zakupie LRAD-ów przez polską policję można przeczytać na stronie internetowej Oddziału Prewencji Policji w Warszawie. Jeszcze niedawno była tam informacja, że to system "pozwalający na skuteczną reakcję w sytuacjach zagrożenia", że urządzenie ma siłę 151 decybeli, zaś "dla porównana - próg bólu odczuwany przez człowieka to wartość ok. 120 dB.

Gazeta skierowała do Komendy Głównej Policji pytanie o przeznaczenie urządzeń. Zanim dostała odpowiedź informacja o LRAD-ach na stronach policji zmieniła się na lakoniczną: że zakupu LRAD dokonano "w związku ze zbliżającymi się mistrzostwami Europy Euro 2012". I że pozwolą na usprawnienie pracy jednostki podczas tak dużego zabezpieczenia.


 

 

Oprócz uporządkowania, rozszerzenie

Zapis o wprowadzeniu do katalogu środków przymusu urządzeń ogłuszających to jednak nie jedyna kwestia, która budzi zastrzeżenia Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. W założeniu bowiem projekt miał jedynie uporządkować listę środków przymusu i przenieść ją do aktów prawnych w randze ustawy. Do tej pory wyliczone one były w rozporządzeniach, co skrytykował Trybunał Konstytucyjny.

Przy okazji jednak urzędnicy chcą rozszerzyć katalog dostępnych środków - będą mogły być nimi np. pojazdy służbowe, materiały wybuchowe i środki chemiczne. Dodatkowo zlikwidowany ma być m.in obowiązek oddawania przez mundurowych strzału ostrzegawczego. Zdaniem Fundacji nie wszystkie te zmiany są wystarczająco uzasadnione, dlatego organizacja przygotowuje właśnie swoje stanowisko wobec projektu w którym ma skrytykować część zapisów.

priv
nawigator1968
(07.07.2011)
zastanawiam się czy jest tu możliwość napisania do kogoś na kanale prywatnym.W/g mnie może sie to przydać.
do kamila z katowic
mel4body
(07.07.2011)

Witaj Kamil. Jeżeli masz jakiekolwiek pytania czy wątpliwości, proszę Cię o skontaktowanie się z Międzynarodową Koalicją na rzecz Ochrony Polskiej Wsi www.icppc.pl 

Tam znajduje się szereg materiałów i publikacji dotyczących tego problemu i wszelkich jego szerszych skutków.

Zachęcam również pozostałe osoby do obejrzenia filmu "Życie wymyka się spod kontroli"

 

http://www.youtube.com/watch?v=LDZobAEMBEc

 

Pozdrawiam wszystkich i proszę o wsparcie w popularyzacji tych treści.

Każdy indywidualny człowiek jest odpowiedzialny jednostkowo za obecną sytuację. Bez względu na to czy się tym interesuje czy nie. Jako społeczeństwo mamy wpływ na wszystko, a demokracja nie może się opierac wyłącznie na zaufaniu, którym obdarowujemy rządzących. Jeżeli chcemy miec na coś wpływ konieczne jest użycie narzędzi obywatelskich jakie są dla nas przeznaczone. Jeżeli nie wiemy jak, to przynajniej wesprzyjmy organizacje walczące w naszym imieniu. 

 

do mel
Kamil_z_Katowic
(06.07.2011)

na wstepie powiem że jestem calkowicie przeciwny GMO i jestem za jego zakazem absolutnym...

ale tak sie sklada że GMO powodóje raka, oraz bezłpłodnośc  ale tylko w obrebie własnego gatunku , a z tego co mi ostatnio było wiadomo z lustra nie jestem kolbą kukurydzy :P.

No ale inicjatywa szczytna popieram. 

Międzynarodowa Pielgrzymka Młodzieży Różnych Dróg i Kultur 2011
Cygan
(06.07.2011)

Jak co roku potrzebuje potwierdzenia osob pełniacych funkcje by porobic identyfikatory.

Chcemy w ten sposob uniknac nie potrzebnych nakładów finansowych związanych z drukowaniem i laminowaniem plansz i plakietek.

Pozdrawiam serdecznie

POLSKA ŻYWNOŚC SKAŻONA !
mel4body
(05.07.2011)
Polska żywność skażona
Napisany przez icppc, data: 04.07.2011
UWAGA! POLSKA ŻYWNOŚĆ SKAŻONA RAKOTWÓRCZYMI GENAMI. APEL DO POLSKIEGO SPOŁECZEŃSTWA.
1 lipca posłowie PO i PSL przegłosowali nową ustawę o nasiennictwie, która otwiera Polskę na uprawy GMO (Genetycznie Modyfikowane Organizmy) oraz spowoduje poważne ograniczenia dostępu do tradycyjnych/regionalnych nasion.

GMO stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia ludzi i zwierząt, różnorodności biologicznej, polskiego rolnictwa i bezpieczeństwa żywnościowego. Uwolnienie genetycznie zmodyfikowanych organizmów do naturalnego środowiska jest procesem nieodwracalnym, a współistnienie ich z tradycyjnymi uprawami NIEMOŻLIWE. Nikt nie będzie miał wyboru – ani rolnicy, ani konsumenci – jeśli nastąpi skażenie naszych pól, tak jak ma to miejsce np. w USA czy Kanadzie. Zostaniemy skazani na żywność, która powoduje alergie, niepłodność, choroby nowotworowe i oporność na antybiotyki. Skorzystają na tym TYLKO ponadnarodowe korporacje.

W Europie już 9 krajów wprowadziło zakazy na uprawy GMO chroniąc swoje społeczeństwa (Francja, Austria, Węgry, Włochy, Luksemburg, Grecja, Niemcy, Bułgaria oraz Szwajcaria).

Przerażająca jest niewiedza i dwulicowość Rządu RP, posłów z PO i PSL, którzy zupełnie zignorowali głos swoich wyborców, bowiem Polacy, podobnie jak mieszkańcy innych krajów Unii Europejskiej, nie chcą GMO.

Koalicja “POLSKA WOLNA OD GMO” podejmować będzie dalsze działania interwencyjne na forum Senatu RP w celu obalenia wadliwego projektu ustawy nasiennej, a w przypadku zatwierdzenia jej przez Izbę Wyższą zaskarży do Trybunału Konstytucyjnego. Jednak tak poważna ingerencja w napędzony przez rządzącą koalicję proces legislacyjny wymaga szerokiego poparcia społecznego, bez niego nie mamy szans na wygraną.
Musimy wspólnie zmobilizować wszystkie siły, aby powstrzymać legalizację upraw GMO na terytorium naszego kraju.

Prosimy o współpracę i podjęcie NATYCHMIASTOWYCH działań:
1. kontaktujcie się z senatorami (spotkania i telefony) i żądajcie odrzucenia tej niebezpiecznej ustawy o nasiennictwie (nazwiska senatorów według okręgów tu: ),
2. nagłośniajcie sprawę w swoich środowiskach i mediach,
3. podpisujcie APEL DO RZĄDU I POLITYKÓW
w sprawie odrzucenia projektu nowej ustawy o nasiennictwie.

SPRAWA JEST NIEZWYKLE PILNA I KLUCZOWA.
Pamiętajcie, że pozwalając na zanieczyszczenie przez GMO naszych pól skazujemy siebie, nasze dzieci i przyszłe pokolenia na skażoną biologicznie żywność i środowisko oraz na niewolniczą zależność od korporacji, których jedynym celem jest szybki i jak największy zysk.

Nowa ustawa jest bardzo pokrętnie skonstruowana: przyzwolenie na
uprawy GMO pomimo pozornego zakazu i dalsza dezinformacja
społeczeństwa. PONIŻEJ WIĘCEJ INFORMACJI I WYJAŚNIEŃ.


http://www.icppc.pl/antygmo/2011/07/polska-zywnosc-skazona/
Wiadomość z "Panoramy"
Zbuntowany
(02.07.2011)
Dziś w TVP2 w Panoramie o godzinie 18 podano wiadomość, że w Polsce rocznie ginie ponad 15tys. osób. Część z nich się odnajduje, a spora część nie. Podzieliłem 15tys. przez ilość dni w roku i wypadło, że średnio na dzień ginie 41 osób. To jest straszne!
Polski Hair
Zbuntowany
(30.06.2011)
Ludzie, ponieważ jestem spontaniczny jak nieszczęście, to odwaliło mi, aby zrobić polski Hair. Wpadłęm na pomysł tak zupełnie z marszu, żeby w dniach 17 lipca zrobić u mnie zlot z myślą o kręceniu tego filmu. Wyobrażam sobie, że ludzie przyjadą klimatowo ubrani. Że przyjadą bardzi: Milimetr, Paweł Czekalski i inni. A poza tym myślę, że będzie fajnie. Rozmawiałem z Anią, która jest reżyserem, tak że pomysł mój jej się spodobał i przyjedzie z kamerą i z dźwiękowcem. Oczekuję od was pytań, zgłoszeń i zachwytów z pomysłu.
Robimy film
Zbuntowany
(30.06.2011)

W zeszłym roku poznałem młodą dziennikarkę, która poprosiła mnie, czy nie zgodziłbym się, aby mogła zrobić o mnie film jako pracę dyplomową. I właściwie go zrobiła, ale że nie znalazła nikogo, kto by zrobił do niego muzykę, to podłożyła słynny utwór Epitafium zespołu King Crimzon. I to nie przeszło, tak że pracę zrobiła z czego innego. Teraz, kiedy Frantz zgodził się zrobić do niego muzykę poztanowiliśmy ten film dokręcić do pół godziny a może i więcej. 5 lipca będą robione dalsze zdjęcia do filmu. Myślę, że fajnie by było, gdyby na planie pojawiło się więcej ludzi. Co Wy na to Czy są chętni?

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ups
Zbuntowany
(28.06.2011)
Ups, zapomniałem dać linka ci niniejszym czynię:
http://www.youtube.com/watch?v=i7VvCQUCj4I
Wieszczka od druidów
Zbuntowany
(28.06.2011)

Niezwykły film. Zresztą, zobaczcie sami, a potem komentujcie. Będzie to test na Waszą inteligencję. Pod koniec filmu pojawią się napisy. Proszę Was, zatrzymujcie film na każdym z nich po to, żebyście mogli dokładnie przeczytać ze zrozumieniem. Pozdrawiam!

Dzięki za odpowiedzi
Mohikan
(26.06.2011)
Jeśli chodzi o działania to jakiekolwiek kreatywne, nie chodzi mi o skakanie ze spadochronu czy pływanie pod lodem, ot może być i zwykła rozmowa lub jakaś wyprawa jak koś lubi.
od Zavodnicka Pozdróvka dla wsiech
Zavodnick
(26.06.2011)
te fotki z 'BUNTOWNI'  są zajebiste !!!    BRAWO !!!!!
« ... 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 (23) 24 25 26 27 28 29 30 31 32 ... »