kilka słów być może konstruktywnej krytyki..
Komuś się nie podobają zloty, to co za problem zorganizować nowy ?
Osobiście nie mam problemu ze znalezieniem na tyle bliskich mi osób, by potrafiły żyć pełnią swojego życia = pokazując jaka jest różnica pomiędzy nieudolnymi próbami naśladowania hippisów a faktycznym poświęceniem się dla odkrywania Nowego.
Czy nikt nie zauważył, że ponad 80 % ludzi piszących tutaj, jak również biorących udział w tzw. zlotach to osoby w żaden sposób nie odbiegające swoim stylem czy sposobem życia od swoich sąsiadów ?
Żyjecie nadal w babilonie, czyli wciąż w tych samych chorych relacjach między ludzkich i nie ma co się dziwić że to nie wychodzi. Zamiast tworzyć własny świat, wciąż jest to funkcjonowanie na marginesie świata współczesnej cywilizacji.
Przecież to wszystko to tylko jakaś chora propagandowa wojna, która nie wiadomo komu jest potrzebna. Ludzie określający siebie mianem hippisa kiedyś, a żyjący nadal wg tego stylu, jak również Ci którzy odnaleźli faktycznie alternatywne rozwiązania w stosunku do konsumpcyjnego społeczeństwa nie mają już z tym całym zamieszaniem nic wspólnego. Całe to "środowisko" przez ponad 30 lat nie było w stanie zaproponować tym co teraz do niego wchodzą nic konstruktywnego.
Ktoś pokaże jak żyją hippisi na terenie Polski ?
Ktoś tutaj w ogóle wie jak to mogło by wyglądać ?
Np. Ty Kaja ze swoją hurtownią zabawek, pewnie jesteś specjalistką od klerykalizmu. Jednak wiedz że ze mną, ani z moim życiem nie masz nic wspólnego i ja nawet nie będę próbował czegokolwiek tłumaczyć.
Zresztą co ja wiem ?
Prawda jest taka, że w porównaniu do innych krajów, to co dzieje się w Polsce w temacie ruchu hippisowskiego to jest żenada.
Oczywiście to tylko moje zdanie. Być może będą to czytać osoby wielce zadowolone ze swojego stylu życia, jak również takie, które nie zrozumieją 'czego ja się czepiam'..